Na sygnale

Złodziej luksusowych aut w rękach olsztyńskich kryminalnych. Wpadł na gorącym uczynku wracając z Niemiec

Dzięki skrupulatnej pracy i międzynarodowej współpracy policjantów udało się rozbić grupę przestępczą odpowiedzialną za serię kradzieży luksusowych pojazdów na Warmii i Mazurach oraz w innych regionach kraju. Kluczowym momentem sprawy było zatrzymanie na gorącym uczynku 34-letniego obywatela Litwy, który wracał skradzionym autem z Niemiec. Decyzją sądu najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ w Olsztynie.

Od Elbląga po Niemcy – początek fali kradzieży

Sprawa rozpoczęła się w połowie września 2026 roku. Seria usiłowań i kradzieży aut ruszyła na terenie Elbląga, gdzie sprawcy próbowali włamać się do czterech pojazdów osobowych. Zaledwie kilka dni później, tej samej nocy, skradziono dwa auta w Olsztynie i Orzyszu, a kolejny pojazd zniknął z Ełku.

Funkcjonariusze z poszczególnych jednostek natychmiast zabezpieczyli monitoringi, ślady oraz dowody, łącząc siły pod koordynacją Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Ustalenia operacyjne wykazały, że za serią przestępstw stoi obywatel Litwy, który po sforsowaniu zabezpieczeń elektronicznych aut wywoził je za granicę.

Spektakularny pościg na trasie S61

Przełom nastąpił dzięki współpracy olsztyńskich kryminalnych z Komendą Wojewódzką Policji w Białymstoku, a także służbami z Litwy i Niemiec. Trop doprowadził śledczych do kradzieży kolejnego pojazdu, do której doszło w nocy z 30 września na 1 października w niemieckim Wismarze.

Skradziony samochód o wartości 21 tysięcy euro namierzono w powiecie łomżyńskim na trasie S61. Kierujący nim 34-letni obywatel Litwy próbował uciekać, jednak dzięki zdecydowanej akcji kryminalnych z Olsztyna i Białegostoku jego manewry zostały skutecznie zablokowane.

Okazało się, że mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. Trafił do policyjnego aresztu, a na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ przedstawiła mu łącznie 4 zarzuty usiłowania, 3 zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zarzut paserstwa. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące.

Sprawa jest rozwojowa

Mężczyźnie grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy – zatrzymany 34-latek na pewno nie działał w pojedynkę, a policja intensywnie pracuje nad ustaleniem i zatrzymaniem kolejnych wspólników.