
Podział punktów w Biskupcu. Stomil remisuje z Tęczą
W hitowym starciu IV ligi, lider tabeli – Stomil Olsztyn – tylko zremisował na wyjeździe z Tęczą Biskupiec 1:1. Choć „Duma Warmii” przeważała, ambitnie grający gospodarze zdołali zatrzymać faworyta.
Mecz w Biskupcu od początku zapowiadał się na trudną przeprawę dla olsztynian. Trener Michał Kraszewski zdecydował się na roszady w składzie, stawiając na Stanisława Hrebenia kosztem Riku Iwamoto. Manewr ten miał uwolnić potencjał ofensywny Karola Żwira i faktycznie – to kapitan Stomilu był centralną postacią widowiska.
Niewykorzystane szanse i zimny prysznic
Już w 60. sekundzie meczu Karol Żwir mógł uciszyć trybuny w Biskupcu, jednak jego strzał z kilku metrów minimalnie minął słupek. Niewykorzystana sytuacja zemściła się błyskawicznie. Po faulu Piotra Jakubowskiego w polu karnym, sędzia Kamil Żmijewski wskazał na „wapno”. Tęcza Biskupiec pewnie zamieniła rzut karny na bramkę, wychodząc na prowadzenie i zmuszając lidera do odrabiania strat.
Kapitan ratuje wynik
Stomil odpowiedział jeszcze w pierwszej połowie. Po składnej akcji piłka trafiła do Karola Żwira, który tym razem zachował zimną krew i pokonał bramkarza gospodarzy. Mimo późniejszego naporu olsztynian i kilku groźnych sytuacji Szymona Masiaka, wynik nie uległ już zmianie.
Co to oznacza dla układu tabeli?
Remis w Biskupcu oznacza, że walka o awans pozostaje otwarta. Stomil utrzymał fotel lidera, ale stracone punkty dają nadzieję grupie pościgowej. Dla Tęczy Biskupiec jeden punkt wywalczony z faworytem jest dowodem na to, że na własnym boisku są w stanie postawić się każdemu.