Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn nie zaliczą początku fazy play-off do udanych. W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym ulegli na wyjeździe Asseco Resovii Rzeszów 0:3. Mimo ambitnej pogoni w trzecim secie, to ekipa z Podkarpacia wykonała pierwszy krok w stronę półfinału.
Do decydującej fazy sezonu Olsztynianie przystępowali z 5. miejsca, co oznaczało rozpoczęcie rywalizacji na trudnym terenie czwartej w tabeli Resovii. Przed meczem asystent trenera, Grzegorz Krzan, podkreślał mobilizację i pełną koncentrację zespołu, jednak boisko zweryfikowało te plany.
Gospodarze zdominowali premierową odsłonę, wykorzystując błędy gości w ataku. Choć dzięki zagrywkom Moritza Karlitzka Akademicy zdołali na moment wyrównać (9:9), rzeszowianie błyskawicznie odzyskali kontrolę, wygrywając do 18.
Druga partia miała bardziej wyrównany przebieg – na ciosy Halaby odpowiadał skuteczny Butryn. Mimo prowadzenia Indykpolu 9:8 w środkowej fazie, Resovia ponownie wrzuciła wyższy bieg, triumfując 25:19.
Trzeci set wydawał się być egzekucją, gdy gospodarze prowadzili już 18:12. Wtedy nastąpił niespodziewany zryw Olsztyna – podopieczni Massimo Bottiego odrobili straty i doprowadzili do remisu 19:19. Końcówka należała jednak do rzeszowian, którzy zamknęli mecz wynikiem 25:20. Statuetkę MVP odebrał Yacine Louati.
– Mieliśmy problemy ze zdobywaniem punktów w środku pola i brakowało nam precyzji – przyznał po meczu rozgrywający Johannes Tille, doceniając jednak wolę walki zespołu w ostatniej partii.
Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw, a Resovia prowadzi w serii 1:0. Rewanż odbędzie się w Wielką Sobotę (4.04) o godz. 14:45 w Hali Urania. Zainteresowanie meczem jest ogromne – wszystkie bilety zostały już wyprzedane. Jeśli Akademicy wygrają przed własną publicznością, o awansie zdecyduje trzecie starcie w Rzeszowie (7.04).