Prezydent Olsztyna odpowiada na zarzuty Dywit! Robert Szewczyk: „Te osiedla chcą połączyć się z Olsztynem”
Konflikt wokół przyszłości podolsztyńskich osiedli wchodzi w zupełnie nową fazę. Zaledwie chwilę po tym, jak władze Gminy Dywity ostro skrytykowały akcję olsztyńskiego magistratu, nazywając wizyty „dzikobusa” samorządową chuliganką i próbą aneksji, głos zabrał prezydent Olsztyna. Robert Szewczyk odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, stawiając sprawę jasno: codzienne życie mieszkańców dawno przekroczyło granice administracyjne, a mapa powinna w końcu pójść w ślady rzeczywistości.
Dzikobus słucha mieszkańców
Prezydent Olsztyna podsumował wizyty specjalnych kursów komunikacyjnych na osiedlu Tęczowy Las (w gminie Stawiguda/Bartąg) oraz na Osiedlu Sterowców (w gminie Dywity). Jak twierdzi, wyjazdy miały charakter ankietowy i słuchający, a nie polityczny desant.
— Pojechaliśmy tam przede wszystkim słuchać. Chcieliśmy wiedzieć, czego brakuje mieszkańcom, którzy formalnie mieszkają poza Olsztynem, ale znaczną część każdego dnia spędzają z nami — podkreśla Robert Szewczyk.
Z relacji prezydenta Roberta Szewczyka wynika, że spotkania błyskawicznie wykroczyły poza sam transport. Mieszkańcy Osiedla Sterowców i Tęczowego Lasu wyłożyli kawę na ławę, wskazując na realne bolączki:
- Komunikacja pod lupą: Za mało kursów wczesnym rankiem (przed 6:00 dla pracujących) oraz późnym wieczorem (21:00–22:00), kiepska oferta w weekendy, a także przepełnione autobusy i niedopasowane godziny odjazdów (m.in. na liniach 110 i 117).
- Kwestie taryfowe: Mieszkańcy Tęczowego Lasu domagają się zrównoważenia cen biletów i ulg z tymi, z których korzystają rodowici olsztynianie.
- Infrastruktura i media: Na Sterowcach głośno podnoszono kwestię niewydolnej drogi dojazdowej do Olsztyna (DK51) w obliczu rosnącego ruchu, a także… wysokich cen wody, za które mieszkańcy chcieliby płacić mniej.
Prezydent Olsztyna otwarcie o zmianie granic
Kluczowy fragment wpisu prezydenta Szewczyka to bezpośrednie odniesienie do spekulacji o aneksji, które tak mocno wzburzyły samorząd Dywit. Prezydent nie ukrywa, że rozmowy o komunikacji i cenach usług naturalnie prowadzą do pytań o kształt administracyjny regionu.
— To ważna lekcja przed rozmową o granicach Olsztyna. Codzienne życie mieszkańców dawno przekroczyło jego granice administracyjne. I właśnie dlatego warto rozmawiać o tym, czy za codziennym życiem mieszkańców nie powinna w końcu nadążyć także mapa — podsumowuje Robert Szewczyk, rzucając rękawicę podolsztyńskim gminom.