Na sygnale

Pijana 40-letnia Ukrainka rozbiła auto na moście w Międzylesiu. Auto zawisło nad kanałem!

Niewiele brakowało do tragedii w Międzylesiu (gm. Ostróda). Kierująca osobowym roverem 40-letnia obywatelka Ukrainy, mając w organizmie ponad promil alkoholu, straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w bariery ochronne mostu. Siła uderzenia była na tyle duża, że przód auta zwisał nad wodą. Surowe konsekwencje poniósł nie tylko sprawca kolizji, ale także właściciel pojazdu.

Groźny wypadek nad kanałem

Do zdarzenia doszło w niedzielę (13.09.2026 r.) około godziny 19:00. Oficer dyżurny ostródzkiej policji otrzymał zgłoszenie o aucie, które uderzyło w barierę mostu nad kanałem łączącym jezioro Pauzeńskie z jeziorem Szeląg Wielki.

Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali dramatycznie wyglądający widok – samochód marki Rover zatrzymał się w bardzo niebezpiecznym położeniu. Jego przednia część znajdowała się całkowicie poza obrysem mostu i częściowo zwisała nad wodą. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Ponad promil i mandaty na tysiące złotych

Policjanci szybko ustalili, że za kierownicą siedziała 40-letnia mieszkanka powiatu, obywatelka Ukrainy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kobieta miała w organizmie ponad 1 promil alkoholu.

Kierująca została natychmiast zatrzymana, a jej prawo jazdy zabezpieczone przez funkcjonariuszy. Za spowodowanie kolizji drogowej (będącej efektem niedostosowania prędkości do warunków) ukarano ją mandatem w wysokości 1100 zł i 10 punktami karnymi. Wkrótce 40-latka odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości. Ponadto wobec kobiety może zostać skierowany wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej ją do powrotu do kraju pochodzenia.

Surowa kara dla właściciela auta

Słono za bezmyślność zapłacił również pasażer auta – 30-letni obywatel Gruzji, który był właścicielem pojazdu. Zgodnie z art. 96 § 1 pkt 3 Kodeksu wykroczeń, za udostępnienie auta osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości został ukarany mandatem karnym w wysokości aż 3000 złotych.

Służby po raz kolejny przypominają: alkohol za kierownicą to śmiertelne zagrożenie. W tym przypadku od tragedii dzieliły centymetry, a sprawcy odpowiedzą teraz surowymi konsekwencjami finansowymi i prawnymi.