Piłka nożnaSport

Koniec marzeń Stomilu o III lidze. Mazovia Mińsk Mazowiecki wygrywa finał baraży

Marzenia Stomilu Olsztyn o powrocie na wyższy szczebel rozgrywkowy legły w gruzach. W decydującym meczu barażowym o awans do III ligi, Mazovia Mińsk Mazowiecki pokonała przed własną publicznością 1:0 (45′ Patryk Zych) zespół z Olsztyna, przypieczętowując swój historyczny sukces. Dla Stomilu oznacza to konieczność spędzenia kolejnego sezonu na poziomie IV ligi.

Spotkanie od pierwszych minut trzymało kibiców w ogromnym napięciu. Stawka meczu wyraźnie sparaliżowała poczynania obu zespołów na początku rywalizacji, jednak z biegiem czasu to gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę. Mazovia wykorzystała atut własnego boiska, narzucając swój styl gry i bezlitośnie punktując błędy defensywy z Olsztyna.

Obie drużyny wyszły na murawę w swoich najsilniejszych zestawieniach:
    • MKS Mazovia Mińsk Mazowiecki: Skład oparty na filarach takich jak Mateusz Bienias, Tomasz Wełna, Michał Janota, Patryk Zych, kapitan Eryk Więdłocha oraz Mateusz Różański.
    • Stomil Olsztyn: Leszczyński – Pajdak, Łysiak, Jakubowski, Jońca – Klugier, Hrebeń, Żwir, Wójcik – Unno, Masiak.

Jedyna bramka pierwszej odsłony padła po uderzeniu Patryka Zycha w 45 minucie spotkania, co postawiło gości w niezwykle trudnej sytuacji przed przerwą.

Wojna nerwów i roszady taktyczne w drugiej połowie
W drugiej części spotkania obaj trenerzy dali popis taktycznych szachów, przeprowadzając szereg kluczowych roszad. Goniący wynik Stomil musiał postawić wszystko na jedną kartę. Już w 58. minucie boisko opuścił napastnik Shōtō Unno, ustępując miejsca Jakubowi Bałdydze. Trener olsztynian szukał ożywienia skrzydeł, wprowadzając później Denisa Gojko (67′) oraz Tatsuya Taguchiego (75′). W 83. minucie, po zejściu Mateusza Pajdaka, na plac wszedł Jakub Kopacz, co oznaczało przejście Stomilu na ultraofensywną grę trzema obrońcami.

Reakcja szkoleniowca Mazovii, Damiana Guzka, była jednak natychmiastowa i niezwykle przytomna. W 62. minucie na murawie pojawił się doświadczony Wojciech Trochim, zmieniając Eryka Więdłochę i uspokajając grę w środku pola. Zdobywca bramki, Patryk Zych, opuścił boisko w 71. minucie przy owacji na stojąco, a jego miejsce zajął Igor Podgórski, wzmacniając blok defensywny. Defensywne rygry zamknęli Kamil Hernik (80′) oraz Łukasz Broź (88′), skutecznie odbierając Stomilowi resztki nadziei na korzystny rezultat.

Stomil, mimo ambitnej walki do samego końca, nie zdołał odwrócić losów spotkania. Dobrze zorganizowana obrona Mazovii oraz brak skuteczności w wykończeniu akcji po stronie gości zdecydowały o tym, że to podopieczni trenera gospodarzy wznieśli ręce w geście triumfu po końcowym gwizdku sędziego.

Dla drużyny z Olsztyna to bolesny cios i ogromne rozczarowanie po całym sezonie ciężkiej walki. Mazovia Mińsk Mazowiecki z kolei zasłużenie świętuje awans i już teraz rozpoczyna przygotowania do występów na trzecioligowych boiskach w nadchodzącym sezonie