Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn pożegnali się z walką o medale PlusLigi. W drugim spotkaniu ćwierćfinałowym ulegli przed własną publicznością Asseco Resovii Rzeszów 0:3. Tym samym rzeszowianie wygrali rywalizację play-off 2:0 i awansowali do półfinału, a ekipie z Warmii i Mazur pozostanie walka o 5. miejsce na koniec sezonu.
Mimo ogromnego wsparcia kibiców, którzy po brzegi wypełnili halę Urania, olsztynianie nie zdołali zatrzymać rozpędzonej ekipy z Podkarpacia. Trener Daniel Pliński postawił na sprawdzony skład: Tille, Karlitzek, Halaba, Majchrzak, Cieślik, Hadrava oraz Ciunajtis na pozycji libero.
Walka punkt za punkt
Początek meczu należał do gości, którzy szybko objęli prowadzenie 4:1. Gospodarze odpowiedzieli jednak skutecznymi akcjami i po bloku Majchrzaka wyszli na jednopunktowe prowadzenie (9:8). Był to niestety jedyny taki moment w pierwszej partii. Rzeszowianie, świetnie dysponowani w polu serwisowym i bloku, odskoczyli na cztery punkty i pewnie dowieźli zwycięstwo do końca (25:18).
Niewykorzystana szansa w końcówce
Druga partia dostarczyła najwięcej emocji. Na boisku pojawił się Dawid Siwczyk, który od razu zaznaczył swoją obecność skutecznym blokiem. Obie drużyny toczyły walkę „cios za cios” – na ataki Moritza Karlitzka goście odpowiadali potężnymi uderzeniami Stephena Boyera i Jakuba Kochanowskiego. Olsztynianie zdołali odrobić straty i doprowadzić do remisu 21:21, jednak w nerwowej końcówce popełnili zbyt wiele błędów w zagrywce, co kosztowało ich porażkę 26:28.
Dominacja Resovii
Trzeci set był już jednostronnym widowiskiem. Choć Akademicy przez chwilę prowadzili (3:2), to później na boisku rządzili już tylko przyjezdni. Problemy w przyjęciu i skuteczna gra rzeszowian w kontrataku sprawiły, że przewaga gości rosła błyskawicznie. Set zakończył się wynikiem 25:14, a całe spotkanie pewnym zwycięstwem Asseco Resovii 3:0.
Głos z obozu Akademików
– Zadecydowały nasze błędy. Mieliśmy swoje szanse w drugim secie, ale pomyłki w zagrywce w kluczowych momentach na tym poziomie kosztują bardzo dużo. Musimy się teraz odbudować i przygotować do walki o 5. miejsce, które wciąż daje szansę na grę w europejskich pucharach – podsumował po meczu Dawid Siwczyk.
Indykpol AZS Olsztyn czeka teraz rywalizacja o jak najwyższą lokatę na zakończenie sezonu. O tym, kto będzie ich przeciwnikiem, zadecydują wyniki pozostałych starć ćwierćfinałowych.