
HYROX dotarł na Warmię. W Olsztynie trenują już do zawodów, które łączą bieg z treningiem funkcjonalnym
Sanie suną po gumowej wykładzinie z dźwiękiem, którego nie da się pomylić z niczym innym. Obok ktoś ciągnie linki ergometru narciarskiego, a pod ścianą leci w górę ciężka piłka i raz po raz wraca w ręce trenującego. W olsztyńskiej hali treningowej to od niedawna normalny widok, choć jeszcze kilka lat temu ten zestaw kojarzył się wyłącznie z halami wystawowymi Hamburga czy Londynu. Tak wygląda przygotowanie do HYROX, formatu zawodów, który z Europy Zachodniej dociera właśnie na Warmię.
Osiem kilometrów biegu przerywanych ośmioma stacjami
HYROX to wyścig zbudowany z ośmiu powtarzalnych segmentów. Zawodnik pokonuje kilometr biegu, po czym wykonuje stację siłową, a potem znów biegnie kilometr i podchodzi do kolejnej stacji. Ten schemat powtarza się osiem razy, a stacje są zawsze te same i w tej samej kolejności: SkiErg na 1000 metrów, pchanie sań na 50 metrów, ciągnięcie sań na 50 metrów, burpee z wyskokiem w dal na 80 metrów, wioślarz na 1000 metrów, farmers carry na 200 metrów, wykroki z sandbagiem na 100 metrów i na koniec wall balls. Kobiety w kategorii Open wykonują 75 rzutów piłką o ścianę, mężczyźni sto.
Format jest identyczny w każdym mieście na świecie, więc czas uzyskany w Gdańsku można zestawić z wynikiem z Londynu, Berlina czy Madrytu. Dla amatorów to rzadka okazja, by sprawdzić się w globalnej klasyfikacji bez opanowywania trudnych technicznie ruchów. HYROX powstał w Niemczech w 2017 roku i od początku celował w ludzi, którzy chcą rywalizować, ale niekoniecznie uczyć się podrzutu sztangi czy stania na rękach. Brak elementów gimnastycznych i pracy ze sztangą nad głową to główny powód, dla którego format przyciąga osoby nigdy wcześniej niestartujące w zawodach. Każdą stację da się przejść wolniej, z przerwami, i mimo to każdy dociera do mety.
Kategorie obejmują Open, Pro z cięższymi obciążeniami, Doubles, gdzie dwie osoby dzielą stacje między siebie, oraz sztafetę czteroosobową. Przeciętny amator kończy zawody w okolicach półtorej godziny, a czołówka mieści się w okolicach godziny na tym samym torze i z tym samym sprzętem.
Jedyny afiliowany box w regionie ma już grupę pod zawody
CrossFit Strong House działa w Olsztynie od 2013 roku, początkowo pod nazwą Fitmania Olsztyn, i jest jedynym klubem w województwie warmińsko-mazurskim z afiliacją CrossFit. Obok klasycznych zajęć crossfitowych prowadzi grupę przygotowującą do startu w HYROX. Trening pod ten format trudno zrobić samemu głównie z powodu sprzętu. Sanie, SkiErg i wioślarz to urządzenia, których nie ma w domu ani w większości sieciowych siłowni, a wall balls i wykroki z workiem wymagają przestrzeni i kogoś, kto widział zawody i wie, jak rozłożyć siły na osiem stacji.
Typowa jednostka pod HYROX łączy interwały biegowe z przerwami na stacje. Nie chodzi o maksymalne ciężary, tylko o wytrzymałość siłową: ciało ma przyzwyczaić się do przechodzenia z wysiłku biegowego do siłowego i z powrotem, bez utraty rytmu. Tego nie wypracuje się na bieżni ani na standardowym treningu siłowym, dlatego grupy pod zawody powstają przy klubach, które mają odpowiedni sprzęt i trenerów z doświadczeniem startowym.
Najbliżej jest Gdańsk, sezon otwiera się w październiku
Sezon 2026/27 w Polsce obejmuje pięć lokalizacji. Najbliższa dla Warmii to Gdańsk, gdzie zawody odbędą się 10-11 października 2026 roku w hali AmberExpo, około 170 kilometrów od Olsztyna. Potem rywalizacja przenosi się do Poznania (20-22 listopada 2026), Katowic (19-21 lutego 2027), Warszawy (7-11 kwietnia 2027) i Krakowa (7-9 maja 2027).
Koszty startu zależą od terminu zakupu. W kategorii indywidualnej wpisowe wynosi mniej więcej 100-150 euro, w Doubles 80-110 euro od osoby. Cały weekend z dojazdem i noclegiem zamyka się zwykle w 800-1200 złotych. Pełne zestawienie kosztów, kategorii i miejsc treningowych w Polsce zebrano pod adresem https://strefawod.pl/hyrox-polska-zawody-gdzie-trenowac/. Bilety na popularne terminy schodzą wcześnie, więc kto myśli o Gdańsku, powinien sprawdzić dostępność jeszcze we wrześniu.
Trzy miesiące przygotowań i pułapka, w którą wpadają najbardziej zmotywowani
Plany treningowe pod HYROX rozpisuje się zwykle na 8-12 tygodni: dwa-trzy biegi w tygodniu plus dwie jednostki siłowo-wytrzymałościowe pod stacje. To wystarczy, żeby organizm przyzwyczaił się do specyfiki wysiłku. Najczęstszy błąd początkujących to zbyt duża objętość od pierwszego tygodnia, czyli bieganie codziennie, siłownia, zajęcia w klubie i jeszcze dodatkowe interwały. Efekt przychodzi szybko, choć nie ten oczekiwany: sen przestaje regenerować, tętno spoczynkowe rośnie, a forma spada zamiast rosnąć. Listę takich sygnałów ostrzegawczych opisał serwis Zdrowie i Kondycja.
Pierwsza grupa z Warmii, która wyjedzie na gdańskie zawody, dowie się w październiku, ile warte były te miesiące przygotowań. Reszta dowie się z ich relacji, czy sanie w hali AmberExpo suną tak samo jak te w Olsztynie.
