„Dziki Olsztyn” zaczyna ryć w Dywitach? Samorządowa chuliganka czy troska o mieszkańców? Iskrzy na linii Olsztyn – Dywity
W relacjach między Olsztynem a sąsiadującą Gminą Dywity doszło do bezprecedensowego i niezwykle ostrego spięcia. Władze Dywit nie gryzą się w język, zarzucając stolicy regionu „samorządową chuligankę”, cwaniactwo i zakulisowe próby aneksji popularnego Osiedla Sterowców. Iskrzy po obu stronach, a sprawa odbija się szerokim echem w całym regionie.
Polityczny desant czy troska o transport?
Powodem nagłego wrzenia stały się zaplanowane przez Olsztyn spotkania konsultacyjne z mieszkańcami Osiedla Sterowców – terenu, który administracyjnie i w żaden sposób niepodlegle leży w granicach Gminy Dywity. Urząd Miasta w Olsztynie zaprosił mieszkańców do rozmów na temat transportu publicznego.
W opinii samorządu Dywit to jednak tylko przykrywka. Włodarze gminy nie mają wątpliwości, że to polityczna gra i próba „urobienia” lokalnej społeczności przed przyszłym zamiarem przejęcia atrakcyjnych terenów.
— Stała się rzecz dziwna, niepokojąca, mało elegancka i niesmaczna, która nie miała jeszcze precedensu w stosunkach między sąsiadującymi samorządami — grzmią władze Gminy Dywity. — Duży samorząd Olsztyna wchodzi do małego, by obiecywać „gruszki na wierzbie”, obiecując benefity, by metodą popularnego w Olsztynie „dzika” przejąć tereny dające spore wpływy z podatku PIT.
Kto naprawdę dba o Osiedle Sterowców?
Osiedle Sterowców rozwija się niezwykle dynamicznie od 2015 roku, posiadając w pełni gotową infrastrukturę drogową, oświetleniową, wodociągową oraz rekreacyjną. Jak podkreślają władze Dywit, Olsztyn nie dołożył do tego rozwoju ani jednej złotówki. Całość powstała dzięki staraniom gminy, deweloperów oraz lokalnych partnerów.
Gmina Dywity skrupulatnie wylicza, jak bliskie relacje łączą osiedle z macierzystym samorządem:
- Edukacja: Ponad 110 dzieci z osiedla (na niespełna 800 zameldowanych osób) uczęszcza do gminnych szkół i przedszkoli, a samorząd finansuje im bilety miesięczne.
- Infrastruktura: To z inicjatywy Dywit i we współpracy z GDDKiA powstała bezpieczna ścieżka pieszo-rowerowa przy DK51, oświetlone przejście dla pieszych oraz rondo ułatwiające wyjazd z osiedla. Jeszcze w październiku 2026 r. gmina zamontuje kolejne wiaty przystankowe.
- Samorządność: Osiedle ma wyodrębnioną jednostkę pomocniczą z własnym budżetem (z którego sfinansowano m.in. nowe miejsca parkingowe), fundusze na festyny integracyjne oraz swojego reprezentanta w Radzie Gminy od 2024 roku.
— Samorząd Dywit od lat dba o mieszkańców Osiedla Sterowców. Tymczasem mamy do czynienia z działaniem, które nie przystoi liderowi stolicy regionu. Zamiast „dzikiego Olsztyna” i szukania korzyści kosztem sąsiadów, oczekujemy partnerskiej współpracy — grzmią przedstawiciele gminy.
Droga krajowa nr 51 jako karta przetargowa?
W tle samorządowego konfliktu pojawia się również bolesny dla wszystkich kierowców problem – fatalny stan techniczny leśnego odcinka drogi krajowej nr 51, będącego pod zarządem Olsztyna. Władze Dywit wielokrotnie proponowały stolicy regionu wspólne finansowanie i modernizację tej trasy, jednak spotykały się z odmową. Teraz – zdaniem Dywit – temat ten nagle staje się polityczną kartą przetargową.
— Jeśli mieszkańcy zgodzą się i nie będą protestować przeciw aneksji do Olsztyna, to może władze Olsztyna łaskawie wyremontują drogę? — pytają retorycznie samorządowcy z Dywit, punktując postawę Prezydenta Olsztyna.
Włodarze Gminy Dywity podsumowują wprost: idea aglomeracji olsztyńskiej staje się dla stolicy regionu wygodna tylko wtedy, gdy przynosi korzyści wyłącznie jej budżetowi.
Swego czasu funkcjonowało takie powiedzenie, jak „dziki kapitalizm”, teraz mamy „dziki Olsztyn” z szeryfem, który strzela swoimi „pomysłami” w sąsiadów i chce się rozwijać ich kosztem…- podsumowuje Gmina Dywity.