Zdrowie i Styl życia

Ceny zwalają z nóg, ale w lasach jest darmowe „złoto”. Ruszył sezon na kurki!

W lasach województwa warmińsko-mazurskiego oficjalnie rozpoczął się letni sezon na kurki, choć kapryśna pogoda kazała grzybiarzom czekać dłużej niż zwykle.

Przez przedłużającą się suszę oraz fale upałów pierwsze owocniki pieprznika jadalnego były mizerne i mocno opóźnione. Ostatnie dni przyniosły jednak gwałtowny zwrot akcji – lokalne opady deszczu i wysoka temperatura obudziły ściółkę, wywołując upragniony ruch w lasach północnej Polski.

Eksperci potwierdzają: Północ Polski to teraz najlepszy kierunek

Z prognoz i analiz prowadzonych przez specjalistów wynika, że to właśnie region warmińsko-mazurski, obok Pomorza i województwa kujawsko-pomorskiego, stał się krajowym liderem pod względem liczby zgłoszeń o pojawieniu się grzybów.

Na lokalnych forach i w portalach zrzeszających pasjonatów grzybobrania pojawiają się już pierwsze zdjęcia pełnych koszyków z okolic Olsztyna (Las Miejski), Szczytna, a także z lasów okalających jezioro Bełdany i Mikołajki. Zbieracze donoszą, że kurki wchodzą w fazę tzw. „kur wielkości połowy dłoni”, co pozwala na szybkie i efektywne zbiory w kępach mchu.

Ceny na targowiskach i w marketach wciąż zwalają z nóg

Początek sezonu tradycyjnie wiąże się z bardzo wysokimi cenami w punktach sprzedaży detalicznej. Ze względu na punktowy charakter pierwszych zbiorów, za świeże kurki trzeba słono zapłacić:

  • W sklepach internetowych oraz popularnych marketach (np. Auchan czy Frisco) cena za małe opakowanie o wadze 200 g waha się od 19,90 zł do nawet 24,99 zł, co w przeliczeniu daje zawrotną stawkę 80–120 zł za kilogram.
  • Dużo bardziej opłacalny okazuje się zakup bezpośrednio od zbieraczy. Na portalach ogłoszeniowych typu OLX świeże kurki z lasów północnej Polski można znaleźć w cenach startujących od 30 do 45 zł za kilogram.

Gdzie szukać i jak nie dać się oszukać?

Kurki uwielbiają wilgoć i specyficzne sąsiedztwo drzew. Doświadczeni grzybiarze radzą, aby w warmińskich i mazurskich borach kierować się w głąb lasów iglastych oraz mieszanych, sprawdzając miejsca mocno porośnięte mchem pod sosnami, świerkami oraz bukami.

Podczas leśnych wędrówek kluczowa jest jednak ostrożność. Sezon na kurki pokrywa się z owocowaniem lisówki pomarańczowej, potocznie nazywanej fałszywą kurką. Choć są łudząco podobne, lisówka ma znacznie gęstsze i cieńsze blaszki oraz ciemniejszy, niemal pomarańczowy kolor. Zjedzenie lisówki nie jest śmiertelne, ale zawiera toksyny, które wywołują silne rewolucje żołądkowo-jelitowe.

Prognozy sprzyjają grzybiarzom

Wszystko wskazuje na to, że najlepsze dni na wyprawę z koszykiem dopiero nadchodzą. Oficjalne komunikaty synoptyków zapowiadają regularne i obfite opady deszczu przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich temperatur. Dla grzybni to idealny impuls do masowego wzrostu, dlatego końcówka lipca może przynieść w warmińsko-mazurskich lasach prawdziwy wysyp.