Nietypowa interwencja policji w sprawie odzyskania pralki

Nietypowa interwencja policji w sprawie odzyskania pralki

- Kategoria: Na sygnale
0

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstuZdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Interwencje, do jakich wzywani są policjanci, czasami potrafią zaskoczyć nawet tych najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy. Tak też było kilka dni temu w Olsztynie, gdzie pewna para kupiła w centrum handlowym pralkę. Wrócili z nią parking, włożyli do bagażnika auta i poszli po kolejne zakupy. Gdy wrócili na parking zorientowali się, że ich nowa pralka zniknęła. W trakcie policyjnej interwencji okazało się, że już na samym początku wylądowała nie w tym bagażniku, w którym powinna. Na szczęście ta historia skończyła się happy endem.

Kilka dni temu do jednego z olsztyńskich centrów handlowych przyjechali mieszkańcy innego powiatu. Para miała zaplanowane tego dnia zakupy, a ich głównym przedmiotem zainteresowania była pralka automatyczna. Po wybraniu odpowiedniego modelu urządzenia AGD i dopełnienia wszelkich formalności związanych z zakupem pralki, nadszedł czas jej spakowania do samochodu, którym przyjechali. Para ruszyła z urządzeniem w kierunku zaparkowanego wcześniej auta. Na miejscu mężczyzna otworzył kluczykiem samochód i włożył pralkę do bagażnika, po czym wspólnie ze swoją partnerką wrócili do centrum handlowego na dalsze zakupy.

Gdy szaleństwo zakupowe dobiegło końca i wrócili na parking, zauważyli, że wcześniej kupiona pralka zniknęła. O tym fakcie szybko powiadomiona została olsztyńska policja, której funkcjonariusze natychmiast przystąpili do poszukiwania zaginionej pralki i ustalania, kto jest odpowiedzialny za to zamieszanie. Po dokładnym przesłuchaniu zgłaszającego wyszło na jaw, że mogło dojść do zaskakującej pomyłki i pralka wcale nie została skradziona.

Okazało się, że w czasie kupowania pralki na parkingu obok siebie stały dwa bardzo do siebie podobne pojazdy. Nie dość, że były tej samej marki i tego samego koloru, to – o dziwo – do obu pojazdów pasował ten sam kluczyk. To właśnie nim – przez pomyłkę – zgłaszający interwencję otworzył auto należące do innej osoby i włożył do bagażnika nową pralkę. W czasie dalszych zakupów to auto odjechało z parkingu, a gdy zgłaszający wrócił na parking, zastał na nim swoje auto z pustym bagażnikiem.

Po pewnym czasie niczego nieświadomy „nowy” posiadacz sprzętu AGD parkował pod domem swoje auto. Gdy mężczyzna odkrył niespodziankę w swoim bagażniku natychmiast skontaktował się ze sklepem, z którego pochodziła pralka i poinformował o nietypowym znalezisku. Sklep z kolei przekazał nowinę policjantom. Z racji tego, że klienci sklepu opuścili już w tym czasie Olsztyn, pod ich adres pojechał dzielnicowy z okolicznego komisariatu policji i poinformował mężczyznę o szczęśliwym odnalezieniu pralki.

Policjanci skontaktowali ze sobą obu mężczyzn, którzy na co dzień poruszają się podobnymi samochodami. Spotkali się w połowie drogi i doprowadzili do tego, że pralka w końcu trafiła w ręce prawowitego właściciela.

W tym przypadku nie doszło oczywiście do popełnienia przestępstwa i wszystko skończyło się dobrze.

Źródło: KWP Olsztyn (rp/tm)

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja oraz wydawca serwisu Wiadomosci.Olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Zobacz również

Koronawirus: 33 nowe zachorowania w woj. warmińsko-mazurskim. To kolejny rekord

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś (12.08) o 715 nowych